Ostra jazda
Redaktor: Administrator   
13.01.2010.
Ostra jazda (nazwa wymyślona, bo nie znam prawdziwej). Najgłupsza zabawa jaką znam. Niebezpieczna, nieprzemyślana, ale no niektórych śmieszy. Wodzirej prosi na środek sali ok. 5ciu odważnych Panów. Warunek wzięcia udziału w zabawie- bycie wypitym. Panom po kolei zakładany jest na głowę kask, a ich zadaniem jest wykonanie ok. 10ciu obrotów wokół wałeczka który sam trzymają w pozycji pionowej, następnie puścić wałeczek i biec na drugi koniec sali, by wypić 50 ml weselnej. Zazwyczaj po bokach osoby kręcącej się stoi asekuracja, która łapie ewentualnego "bąka", wolałabym nie wiedzieć co by się działo, jakby ich nie było. Głupia zabawa, nie było się z czego śmiać:/